Ostatnio fotograficznie jakoś nic się u mnie nie dzieje :( Trochę nie mam na to czasu, a poza tym przeprowadziłam się wreszcie do Warszawy i moje dziwaczne stroje zostawiłam w Karczewie.
Trafiłam jednak na warsztaty fotograficzne Grzesia Osucha i dostałam małe conieco od jednej z uczestniczek :)
0 komentarze:
Prześlij komentarz